Les entrailles de l’homme / Trzewia ludzkie

Texte : Blue Beuss, photos : Gosh

Si le monde était un corps humain, alors l’Inde serait les intestins…
Excréments, pourriture, boues stagnantes, crachats sanguinolents (bétel dans tous les bouches), plaies ouvertes, bestioles en tout genre, ça grouille, ça stagne, ça coule, ça suinte, ça gargouille, ça schlingue. Comme un gros boudin rouge translucide aux veines bleues gonflées qui se dilate, se contracte, se tord, éructe, pète. Des gueules ouvertes édentées ou aux dents écarlates et noires vociférent une langue pressée. Des mains des serveurs plein de morves vous apportent des mets savoureux, mais quelle saveur ?

Gdyby Indie były ciałem ludzkim, byłyby zapewne trzewiami. Odchody, pleśń, zastój szlamu, krwawa plwocina (Hindusi żują non stop wyciąg z betelu, który stymuluje produkcje śliny), wszelkiego rodzaju zwierzyna. Roi się od tego, gotuje, bulgocze, śmierdzi. Jak duży przezroczysty czerwony flak z nabrzmiałymi żyłami, który rozszerza się, kurczy, skręca, beka, pierdzi. Otwarte bezzębne usta, z pożółkłymi lub czarnymi zębami. Ręce kelnerów pełne śliny przynoszą smaczne dania, ale co to za smak ?

Avec ça, un vacarme d’entrailles, les aliments des derniers millénaires s’entrechoquant, hurlant, pourrissant. Ici aucune intimité, tout se mélange, un pétrissage de peaux ridées, usées, de couilles ballantes de celui qui mange en face de toi accroupi, tandis que l’autre se racle bruyamment toutes les cavités de la gorge et des sinus pour cracher une offrande de glaires dont je n’ai pas encore osé analyser la couleur, tandis qu’un rongeur longe le mur de l’échoppe. Tout y passe, toute la bassesse du genre humain à ciel ouvert. Toutes les viscères déployées, là sous tes yeux…

Tutaj codziennośc odarta jest z intymności. Wywalone szczodrze na wierzch przyrodzenie faceta, który siedzi przed tobą w gaciach, a drugi głośno chrząka i pozbywa się z gardła całej śliny tak obfitej, którego koloru nawet nie chce sobie przypominać. Szczury z restauracjach i pociagach. Wszystko tak się przewala, cała miałkość człowiecza. Rozkładajace się flaki bulgocza na wierzchu…

Crémations à ciel ouvert sur les bords du Gange à Vanarasi / Krematorium pod gołym niebem nad Gangesem

Ce n’est pas le concours « the voice » mais « the uggly » qui se joue dans les rues : « ah ouais, pas mal l’oeil crevé ! » Dit Florent Pagny… « Moi j’ai un petit faible pour celle qui se traîne par terre avec les jambes tordues derrière le dos » s’exclame Jennyfer ! « Celui qui exhibe ses plaies lépreuses me fait trop kiffer » renchérit Pascal Obispo… »moi, celui qui est défoncé, les yeux hagards, c’est ma came… » Observe Bertignac. Exhibition impudique comme un défilé de mode aux déhanchés exagérées.

To nie jest program „the voix”, ale raczej „the brudas”, który rozgrywa się na ulicach. Jury bije się o kandydatów : „Ja chcę tego bez oka !” „O, ja mam słabość do tego, który czołga się bez nóg”! „Ja uwielbiam tego trędowatego”! Ekshibicja ulomnosci i kalectwa, jak na pokazie mody.

Tout n’est que salissure et souillure.
Seulement voilà, l’échelle de valeurs est complètement bousculé. Pour l’Homo occidentallus, on essaie de tout contrôler. Ici on laisse la vie courir, coloniser, quitte à se laisser envahir, infecter. Ce n’est pas explicite mais on fait une distinction entre pur/impur alors que dans notre société, ce serait plutôt propre/sale (le Gange est-il pur ou sale?).
Exemple : toute maison indienne qui se respecte possède un palier badigeonné à la bouse de vache et l’on voit souvent les femmes à quatre pattes étaler avec grâce les excréments bovins. Simple retour à notre condition animale.

Wszystko to tylko bród, smród. Tylko tutaj skala wartości jest całkowicie wywrócona. W przypadku Homo occidentallus chcemy mieć wszystko pod kontrolą. Tutaj wręcz przeciwnie, pozwalamy życiu iść w dowolnym kierunku, nawet jeśli oznacza to pozwolenie na zarazki, infekcję. Nie jest to jednoznaczne, ale w Indiach rozróżnia się pojęcia na sacrum/profanum (tak jak rzeka Ganges moze byc strasznie zanieczyszczona, ale jest uznana za swięta rzekę, do ktorej Hindusi ściagają masami, aby móc wypelnić rytual świetej, oczyszczającej kapieli). U nas rozgraniczamy raczej pojęcia na „czyste / brudne”.
Przykład: w każdym szanującym się indyjskim domu pokrywa się próg mieszkania  krowimi odchodami. Często widzi się pochylajace sie kobiety, z wdziękiem rozsmarowujace odchody bydła. Odchody te maja tu inny wymiar, bo pochodzą od świetej krowy, matki ziemi, która karmi ludzi swoim mlekiem. Prosty sposób na powrót do pierwotnej, zwierzecej kondycji.

Pour purifier, éloigner les moustiques, et protéger, on étale la bouse de vache devant chez soi / Krowie odchody przed domem zapewniają opiekę bóstwa i odganiają komary

Comme dans les relations humaines, ici jamais de « merci », ni de « s’il-vous-plaît », ça va de soi… Tout le monde se pousse, se bouscule, crie, beugle en société à 3h du mat, te klaxonne…Encore un pur/impur vs cordial/impoli : quitte à penser « espèce de connard, tu peux pas te pousser ?! », Vaut mieux finalement peut-être l’exprimer que de le garder pour soi et emmagasiner une frustration de plus. Ça nous éviterait peut-être des années de psychanalyse. D’ailleurs, ici personne ne s’offense de ces relations frontales. C’est naturel. Simple retour à notre condition primaire.

Podobnie jak w relacjach międzyludzkich, tutaj nigdy nie ma „proszę”, nie ma „dziekuję”. Ludzie przepychają się, krzyczą, drą się o 3 nad ranem, trąbią… To taka łagodna forma agresji, nawet jeśli oznacza to myślenie: „głupku, wez się usuń z drogi”. Pozwala to wyładowac frustracje, i zaoszczedzic pieniedze na psychoanalizę. Poza tym tutaj nikt nie obraża się na takie frontalne stosunki.  

Nous sommes peut-être en Occident dans une post civilisation à s’être trop civilisés. Eux seraient plutôt dans un chaos originel – mais sans violence, sans agressivité psychologique. Ça doit être moins tranché que ça, vu les dernières manifestations des musulmans autour de leur place dans la société. Le message de Gandhi s’est peut-être un peu érodé, et ce que n’ont pas réussi les Anglais en 300 ans, la globalisation des cultures y est parvenu en deux ou trois décennies : diviser pour mieux régner.

Być może my Europejczycy, jesteśmy na etapie post-cywilizacji, bedąc zbyt „ucywilizowanymi”. Oni znajdują sie  raczej w pierwotnym chaosie – jednakże bez przemocy, bez agresji psychicznej. Nie jest to tak jednoznaczne, biorąc pod uwagę ostatnie fale demonstracji muzułmanów, co do ich pozycji w społeczeństwie hinduskim. Przesłanie Gandhiego mogło nieco ulec przedawnieniu, a to, co Anglikom nie udało się przez 300 lat, globalizacja kultur osiągnęła w ciągu dwóch lub trzech dekad: dzielić aby lepiej radzić.

Le quartier musulman finement quadrillé par l’armée/Patrol wojskowy w dzielnicy muzułmańskiej

Je reviens à mon histoire d’intestins. On dit aussi que les intestins sont aussi le deuxième cerveau, peut-être un cerveau moins froid que celui, analytique, qui régit notre monde en Europe. Un cerveau qui sait aussi se débarrasser de nos entraves  culturelles, sclérosé par ce qu’on attend de nous, « les conventions sociales ». C’est peut-être à cette condition qu’on peut être dans le moment présent, en se débarrassant de ce qui pollue notre esprit. Simple retour à notre condition d’organismes vivants.
Exemple : à Khajuraho, nous avons été invités à manger dans la famille de Ashu. Nous mangions par terre d’excellents chapathis, tandis que le père se lavait les parties intimes, à peine occultées par un maigre caleçon, dans la bassine à côté de nous. Nous avions vraiment l’impression de partager quelque chose ;). On tâtait du réel et nous étions de fait dans l’instant présent.

Wracam do mojej historii jelit. Mówi się również, że jelita są drugim mózgiem, być może mniej zimnym i analilitycznym, niż ten nasz europejski. Mózg, który umie także pozbywać się barier kulturowych, dostosowujacy sie do obyczajow i konwencji społecznych. Być może w ten sposob korzysta sie z życia i z „tu i teraz”, pozbywając się tego, co zanieczyszcza nam umysł. Prosty powrót do kondycji żywych organizmów.
Przykład: w Khajuraho zostaliśmy zaproszeni na obiad do rodzicow Ashu. Jedliśmy doskonałe chapati (placki pieczone na ogniu). Siedzielismy na podlodze, jak przystalo na obyczaj, bo tak jada sie zazwyczaj jeszcze w Indiach, na blaszanych tackach rozlozonych na ziemi, podczas gdy ojciec rodziny mył sie za murkiem, bez żenady czy skrepowania. Jabyśmy się znali od wiekow.  Czuliśmy się jak w rodzinie, było tylko tu i teraz.

On dit enfin parfois que l’intestin est le centre des émotions. D’ailleurs, dès que les émotions sont fortes, on sent bien une tension qui nous tiraille dans le ventre. Ça te prend aux tripes. Ici les émotions sont plus basiques, moins exacerbées, plus spontanées, moins sophistiquées, parce que plus quotidiennes.  Simple retour à notre condition d’êtres sensibles.
Exemple : les dix jours partagés avec Bicky et Ashu. Des heures passées ensemble sans rien faire de particulier, boire du thé, parler à peine, regarder les singes marcher sur les toits, faire du vélo, du cerf-volant. C’est tout.

Wreszcie, mówi się, że jelito jest centrum emocji. Gdy odczuwa sie silne emocje, odczuwa sie też napięcie w brzuchu. Tutaj emocje są bardziej podstawowe i spontaniczne, mniej zaostrzone i mniej wyrafinowane. Prosty powrót do stanu czujących istot.
Przykład: w Khajouraho poznalismy dwoch mlodych chlopakow, Bicky i Ashu. Koniec koncow, spędzalismy duzo czasu razem, nie robiąc nic specjalnego. Pilismy herbatę, gapilismy sie na małpy wędrujące po dachach, jeżdzilismy na rowerze, graliśmy w krykieta, puszczaliśmy latawce. Tylko tyle i az tyle.

Faire abstraction de toute cette rudesse ou alors se laisser envahir ?
Et le yoga dans tout ça ? La méditation ? C’est juste une farce a touristes ? Ben non justement ! Jusqu’ici quand je méditais, je vois bien que c’est la tête qui avait tendance à diriger, peut-être que ce devrait plutôt être les tripes…

Jak zignorować całą tę szorstkość i nie dać się przytłoczyć temu, co pierwsze rzuca sie w oczy ?
Co z jogą? Co z medytacją ? Czy to tylko żart dla turystow ? No nie! Do tej pory, kiedy medytowałem, myślałem, że to głowa powinna brać górę, ale teraz widze, ze raczej powinny to być wnętrzności…

2 commentaires sur “Les entrailles de l’homme / Trzewia ludzkie

  1. Bonne année la famille d’explorateurs ! Cela faisait un moment que je n’avais pas parcouru vos articles, et je suis ravie de les découvrir ! Avec tous les détails de vos articles, je me suis sentie transportée en Inde 🙂

    Aimé par 1 personne

Répondre à Floriane Annuler la réponse.